"Umarła Zuzanna Łapicka. Mógłbym to zbić bonmotem Tuwima. – Nie wiem, co się na tym świecie porobiło. Zaczynają umierać ludzie, którzy nigdy dotąd nie umierali – ale to nie wystarczy. Bo Zuzia była fantastycznym człowiekiem" – napisał na Facebooku Andrzej Saramonowicz - Ludzkim, ale i wściekłe inteligentnym, który nie zadowalał się byle czym. Jej odejście czyni wyrwę. Polska kultura poniosła kolejną stratę nie do zastąpienia. Żal przeraźliwy. Płaczę, bo cóż innego pozostało" 

Miałem okazje pracować razem z Panią Zuzą tworząc widowiska telewizyjne. Profesjonalna ale też ciepła i uśmiechnięta. Duża kultura, klasa i bagaż pięknych życiowych doświadczeń i relacji. Wielka strata dla telewizji i kultury ... Ostatni raz pracowaliśmy razem nad opolskim festiwalem w 2016 roku...

"Zuzia umiała zawsze zebrać świat do kupy, uśmiechnąć się podczas największej katastrofy, zracjonalizować i wyciągnąć pozytywne wnioski z każdej klęski. Z całą pewnością mogłabym powiedzieć: kochamy Zuzię wszyscy, nie wyobrażamy sobie bez niej nic, a minuta z nią spędzona jest jak wielka terapia i długie konsultacje u wszelkich nauczycieli życia" - mówiła o niej jej wieloletnia przyjaciółka Krystyna Janda.
Polecam Jej książkę wydaną w tym roku "Dodaj do znajomych" :
https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,114906,Dodaj-do-znajomych

"Od wielu osób słyszałam wielokrotnie, że powinnam swoje wspomnienia zanotować. Mówiono mi tak zwłaszcza wtedy, gdy zabawiałam towarzystwo anegdotami o znanych i intrygujących osobach, które udało mi się w życiu spotkać. Zabierałam się za pisanie parę razy, a potem je zarzucałam. W końcu uznałam, że jednak powinnam. Nie ma co odkładać na później, bo może nie być później, jak mawiała Agnieszka Osiecka. Nie jestem pisarką, dlatego doszłam do wniosku, że najlepiej będzie, jeśli moje zapiski będą miały taki sam kształt jak moje towarzyskie monologi. Będą trochę chaotyczne, pełne dygresji oraz skoków w czasie i przestrzeni, między Paryżem, Warszawą, Chałupami i Nowym Jorkiem" - pisała w "Dodaj do znajomych".

Życie Zuzanny Łapickiej, córki Andrzeja Łapickiego, byłej żony Daniela Olbrychskiego, to idealny materiał na scenariusz serialu z życia tzw. wyższych sfer artystycznych, nie tylko Polski. W swej książce Łapicka kreśli portrety kilkudziesięciu intrygujących postaci, które spotkała, choćby Krzysztofa Kieślowskiego i Andrzeja Żuławskiego, ale równie ważny, jak one same, jest sposób, w jaki na nie patrzy: przenikliwie i dowcipnie. Łapicka pisze także o Agnieszce Osieckiej i Jeremim Przyborze, o Federico Fellinim, spotkanym w Cinecitt, Janie Pawle II, odwiedzanym w Watykanie, o Andrzeju Wajdzie, Krystynie Jandzie i Joannie Szczepkowskiej, Gustawie Holoubku i Tadeuszu Łomnickim, Elżbiecie Czyżewskiej i Jerzym Skolimowskim, Stanisławie Dygacie i Tadeuszu Konwickim, o emigracyjnym Paryżu z lat 80. i Warszawie, której już dziś nie ma.

 

Polecam Wam też zamiast czytania posłuchanie książki Pani Zuzanny, zwłaszcza, że czyta ją sama...

Tutaj możecie wysłuchać fragment :

A pod tym linkiem do kupienia audiobook :

https://audioteka.com/pl/audiobook/dodaj-do-znajomych