O tym jak Koktajle Mołotowa z domieszką filmów na Youtube mogą wygrać z kałasznikowami i snajperami.

Majdan jest coraz bliższy zwycięstwa. Nie byłoby to możliwe bez wielkiej odwagi i determinacji Ukraińców i setek ofiar ale rewolucja dokonuje się nie tylko przez walkę na kamienie i koktajle mołotowa - ona trwa w internecie dzięki tysiącom filmów, amatorskich, i profesjonalnych a także dzięki telewizyjnym transmisjom live właśnie w sieci. Gdyby nie te przekazy świat
miałby bardzo ograniczone pojęcie o tym co dzieje się na Ukrainie.

Nowe media kolejny raz pokazały jak zmieniły świat. Znakiem tego był też moment symbolicznego pogrzebu ofiar na Majdanie kiedy dziesiątki tysięcy zgromadzonych zamiast zapalniczkami świeciło ekranami smartfonów jak kiedyś wierni na placu Świętego Piotra. Te święcące ekrany to nowoczesna broń w rękach każdego. Zarejestrowane nimi filmy, zdjęcia docierają do milionów ludzi na całym świecie a ci z kolei oglądając je i dzieląc się ze znajomymi stają się biernymi lub aktywnymi uczestnikami rewolucji. I tak Majdan w sieci ma nie dziesiątki tysięcy ale setki milionów uczestników wydarzeń na Ukrainie.
Symbolem tego jak moźna dotrzeć do internautów prosto z Majdanu stał się filmik z apelem młodej i pięknej Ukrainki, doktorantki literatury, która patrząc nam w oczy każdym słowem uśmiadamiała co przeżywają Ona i Jej rodacy lepiej niż jakikolwiek medialny przekaz. Jej apel zobaczyły i zrozumiały miliony ludzi na świecie a tłumaczony był nawet na chiński.
Klikając ten link zobaczysz ten wzruszając apel.

http://youtu.be/CKUtXceCk-s
A tutaj materiał z DDTVN genialnego Żeni Klimakin o Niej:

http://bit.ly/1G02Vhm

Dzień po dniu to co się dzieje w Kijowie dokumentuje grupa Babylon 13 publikująca na Youtube krótkie filmy, z których każdy opisuje jakąś historię niczym najlepsze pełnometrażowe produkcje.
Oto jedna z nich
http://youtu.be/bJPNTUC3zWU

To dzięki nowym mediom świat poznał też historię Olesi Żukowskiej - sanitariuszki rannej w szyje przez snajpera, która w drodze do szpitala zdążyła napisać na twiterze : UMIERAM... Na szczęście lekarze uratowali Olesie o czym też dowiedzieliśmy się z twitera.
Takich przykładów możnaby mnożyć. Wszystkie one dają nadzieję, że, również, dzięki nowym mediom, Ukraińcy wywalczą upragnioną wolność czego im życzę dodając tym wpisem małą, społecznościową, cegiełkę wsparcia dla nich bo nie jestem tak odważny jak oni i nie zamienie jej na kostkę brukową rzucaną w Berkut. Ale tyle chociaż mogę zrobić i Was też zachęcam byście używali nowych mediów do wspierania naszych sąsiadów z Ukrainy.