Mało kto o tym mówi więc zanim oficjele ustawią się w kolejce po lans chce poinformować, że film "Joanna" nie miałby szans na Oskara gdyby nie zaangażowanie polskich internautów....

Mało kto o tym mówi więc zanim oficjele ustawią się w kolejce po lans chce poinformować, że film "Joanna" nie miałby szans na Oskara gdyby nie zaangażowanie polskich internautów wspierających finansowo jego produkcję. I to kolejny, piękny, przykład i dowód na to, że możnaby zlikwidować większość państwowych instytucji, które takim wsparciem powinny się zajmować i haraczy jakie na nie płacimy... Jak widać, sami wiemy co dobre i co chcemy finansować i w takim współfinansowaniu jest najlepsza przyszłość kultury. Sam wspierałem już kilka projektów i zamierzam to robić nadal bo satysfakcja z poczucia bycia ich częścią jest bezcenna. Zachęcam Was wszystkich abyście przestali narzekać na poziom kultury i ją wspierali Emotikon smilePoniżej info z portalu wspieramkulture.pl na ten temat :
"W 2012 r. ze względu na dodatkowe wymagania budżetowe, Twórcy filmu zdecydowali się zwrócić w kierunku polskiego crowdfundingnu i rozpoczęli akcję zbierania funduszy na dokończenie filmu na serwisie wspieramkulture.pl, jedynym polskim serwisie w całości dedykowanym wyłącznie projektom kulturalnym. Szybko okazało się, że była to bardzo dobra decyzja, film w 2 tygodnie zebrał potrzebną kwotę, zaś przez kolejne dni akcji crowdfundingowej udało się pozyskać łączne środki w wysokości 36.995zł, które wpłaciło 442. wspierających. Dzięki tak licznemu wsparciu społecznemu, możemy teraz cieszyć się obrazem Anety Kopacz, dokładnie w takiej wersji jaką chcieli zrealizować jego twórcy, co niewątpliwie doprowadziło film do dnia, w którym wszyscy wstrzymujemy oddech w oczekiwaniu na Oscara".