Medialny lament nad losem Stanisława Tyczyńskiego i jego biznesu z Alwerni świadczy o tym jak wielu, z twórcą RMF FM na czele, wciąż ma socjalistyczną mentalność.

Zaskoczeniem jest to jak sam Prezes Tyczyński, deklarujący się zawsze jako antykomunista i antysocjalista, zatęsknił za socjalizmem gdy tylko liczył na socjalne wsparcie swojego biznesu. Facet, który stał się multimilionerem dzięki sprzedaży Niemcom swojego radia postanowił wydać znaczną część tych pieniędzy na nowy biznes. Imponujące,futurystyczne,budowle stanęły w Alwernii pod Krakowem by stać się siedzibą ultranowoczesnych studiów nagraniowych, postprodukcyjnych, efektów specjalnych etc. Tyczyński wpompował tam olbrzmie pieniądze w sprzęt i ludzi tworząc jedno z najlepszych tego typu miejsc na świecie i wielu też najlepszych przyciągające. Miejsce gdzie, za pieniądze, można było wynajmować sprzęt ludzi by realizować swoje projekty. Biznes w czystej postaci jakich wiele z tym, że ten dotyczy świata filmu, muzyki, szołbiznesu na najwyższym poziomie. Kiedy po kilku latach dopłacania przez właściciela okazało się, że wizjonerskie plany i studia wielkie jak ego ich twórcy po prostu nie są w stanie na siebie zarobić, Prezes Tyczyński postanowił szukać winnych wszędzie tylko w nie w swojej firmie. Udzielił wywiadu lokalnej gazecie żaląc się, że Państwo nie dopłaca do jego biznesu tak jakby miało taki obowiązek. Namawia więc wszystkich młodych ludzi by, cytuje, "wypierdalali z tego kraju" . Dlaczego ? Dlatego, że inni obywatele nie sfinansują porażki biznesmena milionera... Media podchwyciły apel milionera i nagłośniły jego utyskiwania całkowicie bezkrytycznie i bezsensownie wtórując apelom o dofinansowanie, na przykład przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Ten grzecznie i rzeczowo odpowiedział, że w Alwernii realizuje się zagraniczne, KOMERCYJNE, projekty i nie ma powodu i celu dla Polski by je dofinansowywać. Ale większość mediów, jakby tego nie zauważyła,nadal lamentując nad losem Stanisława Tyczyńskiego i jego biznesu tak, jakby zapowiadany przez biznesmena, exodus do innego kraju miiał, conajmniej, spowodować, że w Polsce wrócimy do kina niemego i czarno - białego. Żale Tyczyńskiego do Państwa Polskiego podchwyciły od razu zwłaszcza media socjalistyczne, niesłusznie nazywane prawicowymi, które najwyraźniej chciałyby powrotu do czasu kiedy to Państwo decydowało kto z zagranicą biznes robić może i komu w tym dopomóc. I, oczywiście, okazało sie, że źle napisany przez Tyczyńskiego, biznesplan Alwernii, to " wina Tuska " a Platforma Obywatelska jest winna temu, że pod kopuły nie przyjadą już światowe produkcje wybierając inne kraje, może z mniejszymi kopułami ale podobnymi możliwościami. Prezes Tyczyński straszy, że przeniesie się do "jednego z krajów nad morzem śródziemnym". Z tymi ciągotami do socjalitycznego dofinansowania biznesu proponuje mu Grecję ;) Tam moźe realizować biznes w oparciu o ten sam model co "ryba po grecku" z anegdoty - to taka ryba, którą zjadają Grecy a płacą za nią Niemcy ;)