Uwaga !

Tekst może zawierać skojarzenia seksistowskie ;) zamierzone i niezamierzone ;)

Niedawno koleżanka poprosiła mnie o radę czy kupować ajfona 6 z większym czy mniejszym ekranem ? ;) Zainteresowało mnie co takiego, poza lansem, powoduje, że chce już zmieniać, wciąż nowego, złotego 5s ? Zapytałem, naiwnie jak się okazało, czy są jakieś aplikacje, które słabo chodzą na 5s i będą lepiej na 6 ? Na słowo "aplikacje" spojrzała na mnie zdziwiona wielkimi, pięknymi zresztą, oczami. Daj mi swój telefon na chwilę - poprosiłem więc. I co się okazało ? Ania używa tylko dwóch aplikacji - zielonej i czerwonej słuchawki ;);) Nigdy nie korzystała z App Store a ajfona używa tylko do dzwonienia, czasem do robienia zdjęć ale aparat tak naprawdę zastępuje jej głównie lusterko ;) Śmiejecie się już z Ani ? Pewnie blondynka myślicie ? Nie - szatynka, w dodatku wzięta prawniczka z dobrej kancelarii. Ma ajfona bo ma go też większość jej klientów czy znajomych z pracy, używa go tylko do dzwonienia, nawet nie do maili, bo te trzymają tylko na serwerze biura i służbowych komputerach. A, że ajfon mógłby się jej przydać jeszcze do miliona róznych pożytecznych czynności, o zabawie nie wspominając, tego po prostu nie wie i nikt jej tego nie wytłumaczył do tej pory. A dlaczego płaci 3500 tysiąca za telefon ? Chodzi o markę i niezawodność. Ok... Ale do tego do czego używa smartfona Ania wystarczyłby taki za 100 złotych i dalej korzystałaby tylko z 5% jego możliwości. 
Zanim zaczniecie się nabijać z Ani powiem Wam, że, według różnych badań, ponad połowa Polaków nie ma żadnych wgranych przez siebie, aplikacji w swoich smartfonach... Naprawdę - czyli większość używa właśnie tylko czerwonej i zielonej słuchawki, aparatu, czasem wgranych aplikacji pogodowych, przeglądarki internetowej i FB. Te same osoby wybierając telefon poddają się reklamom, które mówią, że dany model ma 544 funkcje o 10 więcej niż inny, wybierają więc ten z większą ilościa a dalej korzystają zaledwie z kilku możliwości. Gdyby zrobić model smartfona pod potrzeby większości Polaków to musiałby kosztować max 100 złotych.
Dlaczego kupujemy urządzenia, usługi etc, z których możliwości korzystamy tylko w kilku procentach ? Dlatego, że brakuje prostej edukacji jak z nich korzystać. Producenci czy sieci komórkowe reklamując smartfony używają zaawansowanych pojęc określając ich wartość ilością megapikseli aparatu, rdzeniami i gigahercami procesorów, nazwami systemów operacyjnych, kolejnymi ich wersjami i to wszystko po to by powodować owczy pęd do zakupów kolejnych modeli podczas gdy nie wykorzystaliśmy nawet kilku procent możliwości poprzednika. Ponieważ wszyscy się na ten system nabierają i kupują wciąż nowe modele to nikomu też nie zależy by edukować użytkowników. Jest masa blogów, portali rozpisujących się o aplikacjach i możliwościach urządzeń mobilnych ale najczęściej są to porady dla zaawansowanych użytkowników opisujące kolejne nowinki zamiast zaczynać od podstaw dla większości użytkowników.
Dlatego ja zacznę od podstaw i opisze Wam w kolejnych postach aplikacje, które ułatwią Wam życie, pomogą w pracy, w opiece nad dziećmi, w kontaktach towarzyskich, zabawie i uprzyjemnianiu życia na różne sposoby ;) Zaczniemy od ...transportu publicznego. Są dwie podstawowe aplikacje, które baaaardzo ułatwią Wam poruszanie się po mieście czy kraju - Jak Dojadę i Skycash.
Przeczytacie o nich tutaj :

http://www.radekkobialko.pl/jakdojade-skycash#

Ach pamiętajcie tylko, że by je ściągnąć musicie się zarejestrować w App Store (iphone) czy Google Play (wszystkie urządzenia z systemem Android), systemów i sklepów jest więcej ale nie komplikujmy sobie na razie życia ;)